Rolada szpinakowa z kurczakiem daje mocny efekt przy dość prostym wykonaniu. Zielony biszkopt ze szpinaku wygląda odświętnie, a nadzienie z kurczaka i kremowego serka trzyma całość w ryzach i dobrze się kroi. To dobry przepis na stół świąteczny, zimną płytę, kolację dla gości albo lunch na dwa dni. Najwięcej uwagi wymaga upieczenie cienkiego blatu i jego zwinięcie, ale przy zachowaniu kilku zasad wychodzi bez pękania.
Składniki na roladę szpinakową z kurczakiem
Porcja na 8-10 plastrów. Najwygodniej użyć blachy z piekarnika o wymiarach około 35 x 25 cm i wyłożyć ją papierem do pieczenia.
- Na blat szpinakowy: 450 g mrożonego szpinaku liściastego lub rozdrobnionego, 4 duże jajka, 70 g mąki pszennej, 30 g startego parmezanu, 1 mały ząbek czosnku, 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki pieprzu, szczypta gałki muszkatołowej, 1 łyżka oleju lub roztopionego masła
- Na farsz: 500 g filetu z piersi kurczaka, 1 łyżka oliwy, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki, 1/3 łyżeczki czosnku granulowanego, sól i pieprz do smaku, 250 g serka śmietankowego, 120 g jogurtu greckiego lub gęstej śmietany 18%, 1 łyżeczka musztardy, 2 łyżki posiekanego szczypiorku lub koperku, 80-100 g żółtego sera w plastrach albo tartego, 1 łyżeczka soku z cytryny
- Dodatkowo: 2-3 łyżki tartego chrzanu lub 2 garście rukoli, jeśli roladę planuje się podać bardziej wytrawnie
Przygotowanie rolady szpinakowej z kurczakiem krok po kroku
- Rozmrozić i odparować szpinak. Szpinak przełożyć na patelnię lub do rondla i podgrzewać, aż całkowicie się rozmrozi. Dodać przeciśnięty czosnek i smażyć jeszcze kilka minut, żeby odparować nadmiar wody. Masa ma być gęsta, nie mokra. Odstawić do całkowitego wystudzenia.
- Przygotować kurczaka. Filet oczyścić, osuszyć i natrzeć oliwą, papryką, czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem. Usmażyć na patelni lub upiec w piekarniku do pełnego ścięcia mięsa. W środku powinno być soczyste, ale bez różowych miejsc. Wystudzić i drobno posiekać albo porwać na małe kawałki.
- Nagrzać piekarnik do 180°C góra-dół. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Jeśli papier jest cienki, warto go lekko natłuścić. Dzięki temu blat łatwiej odejdzie po upieczeniu.
- Zrobić masę na blat. Jajka rozdzielić. Żółtka połączyć z wystudzonym szpinakiem, mąką, parmezanem, solą, pieprzem, gałką i łyżką oleju. Wymieszać na jednolitą masę. Białka ubić na sztywną pianę i wmieszać partiami, delikatnie, szpatułką. Nie trzeba robić tego przesadnie długo; wystarczy, żeby nie było dużych smug białka.
- Upiec blat szpinakowy. Masę rozprowadzić równo na blasze, na grubość mniej więcej 1 cm. Piec przez 12-15 minut w 180°C, aż powierzchnia się zetnie, a brzegi lekko przeschną. Nie dopiekać na ciemno, bo blat straci elastyczność.
- Zwinąć blat na ciepło. Po wyjęciu z piekarnika przełożyć blat razem z papierem na blat roboczy. Przykryć czystą ściereczką lub drugim arkuszem papieru i po 2 minutach delikatnie odwrócić. Zdjąć papier, na którym się piekł. Jeszcze ciepły blat zwinąć w roladę razem z czystym papierem lub ściereczką i zostawić do wystudzenia.
- Przygotować krem do farszu. Serek śmietankowy wymieszać z jogurtem greckim, musztardą, sokiem z cytryny i ziołami. Doprawić pieprzem, a z solą ostrożnie, bo ser i kurczak zwykle dają już sporo smaku. Krem powinien być gęsty i łatwy do rozsmarowania. Jeśli wychodzi zbyt luźny, wystarczy wstawić go na 15 minut do lodówki.
- Nadziać roladę. Wystudzony blat rozwinąć. Rozsmarować krem, zostawiając około 2 cm wolnego brzegu z jednej dłuższej strony. Rozłożyć kawałki kurczaka i ser. Jeśli ma wejść chrzan albo rukola, to właśnie teraz. Farszu nie warto dawać po samą krawędź, bo zacznie wypływać przy zwijaniu.
- Zwinąć ciasno i schłodzić. Roladę zwinąć dość mocno, pomagając sobie papierem. Owinąć szczelnie papierem do pieczenia lub folią spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na 4-6 godzin. Po schłodzeniu plastry będą równe i czyste.
- Pokroić i podać. Kroić ostrym nożem z cienkim ostrzem. Jeśli nóż zaczyna ciągnąć farsz, wystarczy przetrzeć go ręcznikiem papierowym po każdym drugim plasterku. Rolada dobrze smakuje na zimno, ale można ją też podać lekko ogrzaną, jeśli w środku jest ser, który ma się delikatnie rozpuścić.
Blat pęka najczęściej z dwóch powodów: był za długo pieczony albo zwijany dopiero po całkowitym wystudzeniu. Ciepły, ledwo upieczony blat jest najbardziej elastyczny.
W tej wersji farsz jest konkretny i wytrawny, ale nadal lekki. Serek stabilizuje mięso, jogurt dodaje świeżości, a niewielka ilość sera daje przyjemne związanie całości. Nie ma potrzeby dokładania dużej ilości majonezu; rolada ma się kroić, a nie rozpływać.
Jeśli rolada ma trafić na przyjęcie, najlepiej przygotować ją dzień wcześniej. Po nocy w lodówce smak się wyrównuje, a zielony blat nabiera ładniejszego, równego przekroju. To jeden z tych przepisów, które zyskują po kilku godzinach odpoczynku.
Typowe błędy przy roladzie szpinakowej z kurczakiem
Najczęstszy problem to zbyt mokry szpinak. Nawet mrożony liściasty potrafi puścić sporo wody i jeśli nie zostanie dobrze odparowany, blat zrobi się ciężki, wilgotny i po upieczeniu będzie bardziej przypominał omlet niż sprężysty placek. Masa powinna być gęsta, zielona i trzymać kształt na łyżce.
Druga sprawa to zbyt gruba warstwa masy na blasze. Rolada musi być cienka i elastyczna. Przy zbyt grubym blacie środek dopieka się dłużej, brzegi wysychają i pękają. Równe rozprowadzenie masy ma tu większe znaczenie niż ozdobne dodatki.
W farszu łatwo przesadzić z wilgocią. Jeśli kurczak jest bardzo drobno zmielony, a krem zbyt luźny, po schłodzeniu plastry będą się rozjeżdżać. Lepiej zostawić mięso w małych kawałkach niż rozdrabniać je na pastę. Serek śmietankowy powinien dominować nad jogurtem, nie odwrotnie.
Przed rozsmarowaniem farszu blat musi być całkowicie zimny. Ciepło rozrzedza serek, a wilgoć z nadzienia szybciej wchodzi w ciasto i po kilku godzinach przekrój robi się mniej wyraźny.
Podawanie i dodatki do rolady szpinakowej
Najlepiej kroić roladę w plastry o grubości 1,5-2 cm. Cieńsze wyglądają delikatniej na półmisku, grubsze lepiej sprawdzają się jako konkretna porcja na kolację. Na stole można ją zestawić z pieczywem na zakwasie, bagietką albo krakersami, jeśli ma pełnić rolę zimnej przystawki.
Do tej rolady pasują dodatki świeże i lekko kwaśne: ogórki konserwowe, marynowana czerwona cebula, sałata z prostym winegretem, pomidorki koktajlowe. Jeśli farsz został doprawiony chrzanem, dobrze działa też burak pieczony albo ćwikła podana obok, nie w środku. To kierunek bardziej świąteczny i wyrazisty.
W wersji na ciepło plastry można ułożyć w naczyniu żaroodpornym, posypać odrobiną sera i wstawić na 8-10 minut do 170°C. Taka odsłona jest mniej elegancka wizualnie, ale bardzo dobra na szybki obiad z sałatą i pieczonymi ziemniakami.
Przechowywanie i przygotowanie dzień wcześniej
Rolada szpinakowa z kurczakiem spokojnie wytrzymuje 2 dni w lodówce, pod warunkiem że jest szczelnie owinięta. Najlepiej przechowywać ją w całości i kroić dopiero przed podaniem. Pokrojone plastry szybciej obsychają na brzegach i tracą świeży wygląd.
Do przygotowania z wyprzedzeniem najlepiej rozłożyć pracę na etapy: jednego dnia upiec blat i usmażyć kurczaka, drugiego dnia zrobić krem, zwinąć i schłodzić. To wygodne rozwiązanie przy większym gotowaniu przed świętami czy rodzinnym spotkaniem. Sama rolada nie wymaga długiej pracy ciągiem, tylko krótkiego ogarnięcia kolejnych etapów.
Zamrażanie nie jest najlepszym pomysłem. Blat po rozmrożeniu zwykle puszcza wilgoć, a serek zmienia strukturę. Jeśli trzeba przechować resztki dłużej, lepiej wykorzystać je następnego dnia do kanapek lub pokroić w grubszą kostkę i podać jako składnik sałatki z rukolą.
Wartości odżywcze rolady szpinakowej z kurczakiem
To danie ma sporo białka i rozsądną ilość tłuszczu, szczególnie jeśli użyty zostanie naturalny serek śmietankowy bez dodatków i pieczony kurczak zamiast smażonego. Szpinak dostarcza żelaza, folianów i potasu, a jajka pomagają utrzymać sytość na dłużej.
Przy podanych proporcjach cała rolada ma orientacyjnie około 1900-2200 kcal, zależnie od rodzaju sera i tłustości serka. Jeden plaster, przy podziale na 10 porcji, to mniej więcej 190-220 kcal. Białka wypada zwykle około 18-22 g na porcję, więc to sensowna opcja nie tylko na przyjęcie, ale też jako konkretny posiłek do lunchboxa.
Jeśli potrzebna jest lżejsza wersja, można zmniejszyć ilość żółtego sera albo całkiem go pominąć i zwiększyć ilość ziół. Nie warto natomiast odchudzać zbyt mocno samego kremu, bo to właśnie on trzyma strukturę farszu i decyduje o tym, czy roladę da się pokroić bez bałaganu.
